Jeszcze inspiracja, czy już plagiat?

 

Granica między utworem inspirowanym cudzą twórczością, a plagiatem jest często trudna do określenia. Uznaje się, że utwór inspirowany to utwór, który powstał w wyniku emocjonalnego impulsu wywołanego cudzym dziełem, który jednak posiada indywidualne elementy, a nie przejęte od utworu, który stał się inspiracją. Z problemem wyznaczenia granicy pomiędzy inspiracją a plagiatem spotykamy się na praktycznie każdej płaszczyźnie artystycznej, od literatury, aż po modę.

Kiedy mamy do czynienia z plagiatem? Wtedy gdy dochodzi do przypisania sobie autorstwa albo wprowadzenia w błąd co do autorstwa utworu lub jego fragmentu. Pojęcie „inspiracji” nie zostało natomiast zdefiniowane przez ustawodawcę, a zatem brak jest jednoznacznych kryteriów, według których należy oceniać, czy dane zachowanie to jeszcze inspiracją cudzym utworem, czy jednak już przywłaszczeniem sobie jego autorstwa. Każdy przypadek powinien być więc indywidualnie oceniany.

 

Wyróżnia się dwa rodzaje plagiatu: plagiat jawny oraz ukryty. Plagiat jawny charakteryzuje się tym, że cudzy utwór zostaje przejęty w całości lub znacznej części bez żadnych zmian, ewentualnie z niewielkimi modyfikacjami. Ktoś, kto popełnia jawny plagiat nie ingeruje twórczo w utwór pierwotny. Jednak znacznie częściej niż z jawnym plagiatem mamy do czynienia z tak zwanym plagiatem ukrytym, który polega na przejęciu cudzego utworu i zmodyfikowaniu go w ten sposób, że można odnieść wrażenie, że dany utwór został w całości stworzony przez tzw. plagiatora.

 

Jeśli chodzi o stopień powiązania pomiędzy utworami, niezależnie od dziedziny, w której utwory powstały (muzyka, fotografia, malarstwo czy też inne) prawo autorskie wyróżnia utwory: całkowicie samoistne, utwory inspirowane oraz utwory niesamoistne. Co do pierwszej grupy utworów zazwyczaj nie ma wątpliwości, że są to dzieła, które powstały w zasadzie bez wpływu innych utworów. Problem pojawia się przy interpretacji utworów inspirowanych oraz niesamoistnych.

 

Do utworów niesamoistnych zaliczamy opracowanie, w szczególności tłumaczenie, przeróbkę, adaptację. Na opracowaniu należy wymienić tytuł i twórcę utworu pierwotnego. Natomiast zgodnie z art. 2 ust. 3 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, za opracowanie nie uważa się utworu, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem.

 

Co zatem może być utworem inspirowanym? Za taki może być uznana parodia bądź karykatura, czyli żartobliwe naśladownictwo. Za inspirację można uznać prace artystki Celeste Barber, która w zabawny sposób przedstawia wcześniej ujawnione publiczności sytuacje z udziałem znanych osób (zdjęcia, filmy itp.). Utwory tej artystki w sposób znaczny odróżniają się od oryginałów, co nie pozwala uznać jej twórczości za plagiaty.

 

Inspirowanie się czymś, co ktoś wcześniej już stworzył nie jest nadużyciem, czasami pozwala na uzyskanie nowych interesujących efektów. Trzeba jednak mieć się na baczności i pilnować, żeby niepostrzeżenie nie przekroczyć wyznaczonej przez prawo granicy dozwolonej inspiracji i przypadkiem nie przypisać sobie czyichś zasług, a tym samym nie naruszyć praw autorskich twórcy utworu, na którym się wzorujemy.

 

Zarówno dopuszczenie się plagiatu, jak i korzystanie z dzieła bez zgody twórcy może stanowić naruszenie osobistych i majątkowych praw autorskich. Konsekwencją może być na przykład konieczność zapłacenia odszkodowania, czy też publikacji przeprosin w prasie, co z pewnością nie dostarczy dobrej sławy. Niezależnie od odpowiedzialności cywilnej, osoba, która dopuszcza się plagiatu popełnia przestępstwo, które zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.

 

Nie można natomiast splagiatować cudzego pomysłu, gdyż sam pomysł nie jest chroniony prawem autorskim. Inaczej mówiąc ochronie prawnej podlegają jedynie utwory, czyli coś co powstało na bazie pomysłu, ale zostało ujawnione w jakiejkolwiek postaci (obrazu, utworu muzycznego, fotografii czy czegokolwiek innego).

 

 

Tekst: adwokat Aleksandra Idzik-Hola, Kancelaria Adwokacka, Bielsko-Biała